Barbara Bubula (PIS), Posłanka na Sejm RP, z okręgu 13, Wybory 2011, Prawo i Sprawiedliwość

 

 

 

23-01-2012

Porozumienie ACTA


W dniu dzisiejszym Pani Poseł Barbara Bubula odpowiedziała na prawie 2 tysiące wiadomości e-mail. Poniżej treść odpowiedzi:

"Witam,
         
    Podobnie jak rzesze internautów jestem oburzona treścią porozumienia ACTA oraz utajnionym przez rząd Donalda Tuska trybem jego przyjęcia przez stronę polską.
    Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość zwróci się do Premiera, by nie ratyfikował porozumienia ACTA i rozpoczął rzetelne konsultacje społeczne. Chcemy, by w Sejmie zwołano wspólne posiedzenie trzech komisji ds. UE, kultury i innowacyjności w tej sprawie.
    Niedopuszczalne jest ograniczanie wolności Internetu.


Z poważaniem,

Barbara Bubula
Poseł na Sejm RP"

20-01-2012

Wierzących wyklucza się z procesu cyfryzacji


Decyzją o nieprzyznaniu TV Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie "próbuje się wykluczyć społeczność ludzi wierzących z możliwości nieodpłatnego korzystania z tego dobra, jakim jest naziemny sposób nadawania" - powiedział dziś w Sejmie senator Jan Maria Jackowski (PiS), członek senackiej komisji kultury i środków przekazu. Wczoraj senatorowie wysłuchali sprawozdania Jana Dworaka, przewodniczącego KRRiT z konkursu koncesyjnego dotyczącego przyznania miejsc na tzw. pierwszym multipleksie.

Przebieg ostatniego postępowania koncesyjnego KRRiT na wniosek klubu PiS ma przedyskutować sejmowa komisja kultury i środków przekazu. PiS chce także, aby sprawą zajęła się Najwyższa Izba Kontroli, a Jana Dworaka chce postawić przed Trybunałem Stanu.

Ta ostatnia decyzja zapadła po wczorajszym posiedzeniu senackiej komisji kultury i środków przekazu - poinformował senator PiS Jan Maria Jackowski. Jak mówił, przewodniczący Dworak "nie był w stanie przekonująco odpowiedzieć na stawiane pytania i lansował tezę, jakoby Fundacja Lux Veritatis miała słabe finansowanie i nie spełniała gwarancji finansowych, żeby udźwignąć taki projekt jak nadawanie za pomocą cyfrowego sygnału naziemnego".

- W świetle materiału przedstawionego na komisji jasno wynika, że Fundacja ma pełną zdolność do udźwignięcia takiego projektu. W związku z tym narodziło się przypuszczenie, że mamy do czynienia z praktykami o charakterze dyskryminacyjnym. Próbuje się wykluczyć społeczność przede wszystkim ludzi wierzących z możliwości nieodpłatnego korzystania z tego dobra, jakim jest naziemny sposób nadawania - stwierdził Jackowski.

Senator PiS przypomniał, że w procesie cyfryzacji KRRiT ma obowiązek zapewnić programowy pluralizm tak, aby "nie nastąpiło zjawisko cyfrowego wykluczenia" - w tym przypadku pozbawienia jakiejś grupy społecznej korzystania z sygnału konkretnej stacji.

Jego zdaniem, po decyzji KRRiT "został pogłębiony monopol tych nadawców, którzy już teraz mają możliwość naziemnego rozpowszechniania w systemie analogowym, a będą mieli ułatwioną drogą w nadawaniu cyfrowym".

Zdaniem posłanki Barbary Bubuli (PiS), w wyniku cyfryzacji wyłączono bardzo poważną grupę społeczną z propagowania przejścia z nadawania analogowego na cyfrowe. - Ci sami ludzie, którzy teraz zbierają dziesiątki tysięcy podpisów w obronie TV Trwam, mogłoby zaangażować się w propagowanie nadawania cyfrowego w systemie naziemnym, czyli doprowadzić do rzeczywistego wsparcia społecznego dla tej akcji, porównywalnej z wymianą pieniędzy - uznała.

Przypomniała, że już w listopadzie br. nastąpi pierwsza seria wyłączeń nadawania analogowego telewizji, z czego do tej pory korzysta jeszcze blisko 25 proc. gospodarstw domowych w Polsce. - Jest to więc bardzo poważny problem społeczny. Jeśli w krajobrazie nowych stacji telewizyjnych zabraknie TV Trwam, nadawcy o charakterze poradnikowo-religijnym, wówczas bardzo duża część obywateli będzie wykluczona z procesu cyfryzacji - dodała posłanka Bubula.

We wtorek Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji podtrzymała swoją decyzję o nieprzyznaniu TV Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie. Jak wyjaśniał przewodniczący KRRiT Jan Dworak, wniosek ubiegającej się o koncesję Fundacji Lux Veritatis został odrzucony z powodów ekonomiczno-finansowych. - W konkursie koncesyjnym kładliśmy nacisk na zdolności do sfinansowania tej inwestycji - mówił.

Według KRRiT koszty stałe (w tym opłata za częstotliwość i koncesję) to 10 mln rocznie. Tymczasem z dokumentacji, jaką dysponowała Rada wynika, iż majątek Fundacji Lux Veritatis to ok. 90 mln zł, ale ponad połowę stanowi pożyczka jakiej udzieliła Fundacji Polska Prowincja Zgromadzenia Redemptorystów na lata 2002-2019. - Na pytanie ze strony biura KRRiT o warunki spłaty tej pożyczki, której termin mija w okresie koncesjonowania, nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi, jedynie informację, że zostało to objęte dyskrecją pomiędzy stronami. W związku z tym program TV Trwam nie był już rozpatrywany w następnych etapach procesu koncesyjnego - wyjaśnił Dworak.

[źródło]

20-01-2012

Niech Dworak odpowie Trybunałowi - Nasz Dziennik


Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiadają złożenie wniosku o postawienie Jana Dworaka, przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, przed Trybunałem Stanu
Maciej Walaszczyk

KRRiT, dopuszczając się praktyk o charakterze stronniczym, narusza porządek demokratyczny - uzasadniają parlamentarzyści. Posłowie chcą również, by Sejm podjął uchwałę wzywającą Najwyższą Izbę Kontroli do zbadania procedury koncesyjnej. Przypominają, że z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia 12 lat temu, gdy KRRiT odmówiła realizacji koncesji dla Radia Maryja. Także wówczas Najwyższa Izba Kontroli wykazała, że decyzje Rady były dla katolickiego nadawcy dyskryminujące.

Elżbieta Kruk, była przewodnicząca Rady i wiceszefowa sejmowej komisji kultury, uważa, że sposób przeprowadzenia przez KRRiT procesu koncesyjnego jest "skandaliczny". Przypomina, że został on oprotestowany nie tylko przez bezpośrednio zainteresowaną sprawą Fundację Lux Veritatis i widzów Telewizji Trwam, ale także przez Helsińską Fundację Praw Człowieka czy Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Zdaniem parlamentarzystów, decyzje podejmowane przez przewodniczącego są motywowane politycznie, a proces przyznawania prawa do nadawania sygnału cyfrowego był nieprzejrzysty.
- Uznajemy po posiedzeniu senackiej komisji kultury, że doszło do łamania prawa i nierealizowania obowiązków konstytucyjnych i ustawowych przez KRRiT - ocenia Kruk, uzasadniając decyzję o złożeniu wniosku o postawienie Jana Dworaka przed Trybunałem Stanu. Podkreśla, że w środę nie przedstawił on żadnych dostatecznych uzasadnień i wyjaśnień w sprawie wątpliwości dotyczących procesu koncesyjnego.
- Pan Dworak nie był w stanie odpowiedzieć przekonywająco na stawiane mu pytania i lansował tezę, jakoby Fundacja Lux Veritatis nie miała odpowiednich możliwości finansowych, by udźwignąć taki projekt, jak nadawanie cyfrowego sygnału naziemnego - zaznacza senator Jan Maria Jackowski. Powołując się jednak na informacje, które w trakcie posiedzenia komisji przedstawiła reprezentująca Fundację dyrektor finansowy Lidia Kochanowicz, przyznaje, że Fundacja wykazała zdolność finansową do nadawania sygnału cyfrowego, a podejmowane przez KRRiT decyzje o rozdziale miejsc na multipleksie mają charakter dyskryminacyjny. Z analiz, które Kochanowicz przedstawiła w środę na forum komisji senackiej, wynika, że wytknięte przez szefa KRRiT Jana Dworaka zadłużenie długoterminowe jest rozłożone na 10 lat i jak się okazuje, jest to ciężar o wiele mniejszy od zobowiązań finansowych m.in. krótkoterminowych, jakie mają do zapłacenia podmioty, którym przyznano miejsce na multipleksie. W ocenie Lidii Kochanowicz, KRRiT powinna dokonać zestawienia zadłużenia tych spółek w stosunku do posiadanych przez nie aktywów trwałych.
- Wydaje się, że najbardziej bulwersującą sprawą jest to, że KRRiT zakwestionowała możliwość równego konkurowania podmiotów społecznych i spółek prawa handlowego w zakresie dostępu do koncesji na nadawanie telewizyjne - dodaje Barbara Bubula. Zauważa, że Rada zakwestionowała przychody w postaci darowizn, ale - jak tłumaczy - w ten sposób nigdy żadna fundacja nie będzie mogła wygrać ze spółkami prawa handlowego, jeśli kwestia darowizn nie będzie traktowana jak promesy pożyczek bankowych pod przyszłe przychody.
- Fundacja ma pełną zdolność do udźwignięcia tego projektu. W związku z tym nasuwa się przypuszczenie, że chodzi o wyeliminowanie Telewizji Trwam, a ludzi wierzących, którzy w większości są jej widzami, pozbawienie możliwości bezpłatnego korzystania z dobra, jakim jest naziemny sposób nadawania - podkreśla poseł PiS. Opozycyjni parlamentarzyści przypominają, że Rada przy podejmowaniu takich decyzji jest zobowiązana do zapewnienia pluralizmu, tak by przy okazji nie doszło do tzw. cyfrowego wykluczenia. - W wyniku tego procesu został pogłębiony monopol tych nadawców, którzy mają na razie możliwość emisji sygnału drogą analogową, a będą mieli ułatwioną drogę do korzystania z cyfrowego sposobu nadawania - akcentuje Jackowski. - Wyłączono bardzo ważną grupę społeczną z przejścia z nadawania analogowego na cyfrowe. Tym bardziej że w tym roku będą miały miejsce pierwsze wyłączenia sygnału analogowego - wyjaśnia Barbara Bubula. Senator Jan Maria Jackowski przypomina, że w latach 1997-2001, gdy pełnił funkcję szefa sejmowej komisji kultury, miała miejsce bardzo podobna sytuacja, a szykany i próba wyeliminowania z rozdziału częstotliwości dotyczyły wówczas Radia Maryja. Toruńska rozgłośnia uzyskała wówczas możliwości nadawania na obszarze 80. proc. kraju, ale Rada trwała przy stanowisku, że nie ma technicznych możliwości realizacji koncesji. Na wniosek Sejmu sprawę zbadała NIK i jak się okazało, KRRiT dopuściła się praktyk dyskryminacyjnych.
- Dlatego również teraz złożymy wniosek o przeprowadzenie kontroli - zapowiada Jackowski, przypominając, że również 12 lat temu posłowie wnioskowali o postawienie byłego przewodniczącego KRRiT Bolesława Sulika przed Trybunałem stanu, ale Sejm się na to nie zgodził.

[źródło]

<< Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej >>

Content Management Powered by CuteNews

 

Barbara Bubula (PIS), Posłanka na Sejm RP, z okręgu 13, Wybory 2011, Prawo i Sprawiedliwość

 

Niezależne forum publicystów