|

|
|
|
|

|
Barbara Bubula (PIS), Posłanka na Sejm RP, z okręgu 13, Wybory 2005, Prawo i Sprawiedliwość
|
|

- 1(1)/2000
- Barbara
Bubula
Na
manowcach społeczeństwa obywatelskiego
- Listopad
2001 roku, sesja Rady Miasta
Krakowa. Na galerię dla publiczności
wchodzą kupcy. Usiłują rozwinąć
transparent. To Małopolskie
Stowarzyszenie Kupców
i Przedsiębiorców. Protestują
przeciw budowie kolejnego hipermarketu.
Przewodniczący rady daje polecenie
straży miejskiej, by uspokoiła
intruzów.
|
|
|

- 2(6)/2002
- Barbara
Bubula
Teraz
samorząd
- Nie
przebrzmiały jeszcze echa wyborów
parlamentarnych, a już pora
nam się szykować do wyborów
samorządowych. Po kilkumiesięcznych
targach w Sejmie ustalono wreszcie,
że wybory te odbędą się jesienią.
W ten sposób nie dojdzie
do planowanego przez SLD skrócenia
kadencji obecnych rad gminnych,
miejskich i powiatowych oraz
sejmików wojewódzkich.
|
|
|

- 1(9)/2003
- Barbara
Bubula
-
- Miasta
dla ludzi
- Rozmowa
Barbary Bubuli z dr. Jackiem
Wesołowskim
- Napisał
Pan w swojej książce, że planowanie
przestrzenne jest emanacją społecznej
świadomości. J.W.: Kiedy
jedziemy przez Europę, gołym
okiem widać, że są kraje, w
których zabudowa i funkcje
poszczególnych terenów
są uporządkowane, zwarte, racjonalne.
To kraje germańskie, od Skandynawii
po Szwajcarię. I są kraje takie,
jak Włochy. Gdy jedzie się pociągiem
z Neapolu do Reggio, to ma się
wrażenie, że cały czas wędrujemy
wzdłuż jednego miasta-przedmieścia.
Planowanie przestrzenne oznacza
pewne ograniczenie wolności
jednostki, aby społeczeństwo
mogło korzystać z przestrzeni.
|
|
|

- 2(16)/2004
- Barbara
Bubula
Szkoły
pełne reklam
- -
Wiesz, ciocia - oznajmił pewnego
dnia mój dziewięcioletni
bratanek Maksiu - chciałbym
zostać prezydentem.
- -
O, a to dlaczego? - zapytała
zaskoczona ciocia, Maksiu bowiem
dotąd mało interesował się polityką.
- -
Bo wtedy mógłbym wprowadzić
w Polsce całkowity zakaz reklamy
- westchnął chłopiec.
- Potem
zaczął wyjaśniać, że reklamy
są tak skonstruowane, żeby utkwić
w pamięci człowieka i żeby go
nakłonić do kupowania różnych
rzeczy. Porównał mózg
człowieka do pamięci komputera,
która zapychana jest
różnymi śmieciami i wirusami
z Internetu, aż w końcu komputer
pracuje coraz wolniej i często
się zawiesza, a nawet może się
całkowicie popsuć.
|
|
|

- 6(14)/2003
- Barbara
Bubula
-
- Niech
się nas boją
- Marianem
Zagórnym rozmawia Barbara
Bubula
- Jak
wygląda życie codzienne Mariana
Zagórnego?
- M.Z.:
Moje życie codzienne to praktycznie
cały czas wyjazdy, po całej
Polsce. W domu jestem kilka
dni w miesiącu. Niemal cały
czas protestujemy, bo rząd stwarza
taką sytuację, że nasz komitet
protestacyjny nie ma ani chwili
oddechu. Co chwila jakiś problem
wyskakuje. Jakiś czas temu była
sprawa importu zboża, później
importu wieprzowiny, na wiosnę
- jak wszyscy wiemy - był problem
skupu trzody chlewnej i drobiu,
gdy rząd podjął decyzję o imporcie,
a od polskich rolników
nie skupował..
-
|
|
|

- 1(2)/2001
- Barbara
Bubula
Nasze
pieniądze w naszych rękach
- Rozmowa
Barbary Bubuli z Teresą Gruszczak,
p Prezesem Spółdzielczej
Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej
"Jagiellonia" w Krakowie
rozmawia Barbara Bubula
- Kim
Pani jest z zawodu?
- Nauczycielem
matematyki. Uczyłam przez wiele
lat w krakowskich szkołach średnich.
- A
teraz jest Pani prezesem Spółdzielczej
Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej.
Jak to się stało?
- Inicjatywa
była absolutnie oddolna. Byłam
przewodniczącą koła Solidarności
w szkole i z tego tytułu w roku
1995 znalazłam się w Prezydium
KMNSZZ "Solidarność-Śródmieście"
dla pracowników Oświaty.
Prezydium zleciło mi prace nad
założeniem SKOK. Z pieniędzy
związkowych sfinansowaliśmy
pierwsze wydatki Kasy: opłaty
rejestracyjne w sądzie.
|
|
|

- 2(3)/2001
- Barbara
Bubula
Ludzie
z zamrażarki
- z
Bolesławem Natankiem, prezesem
Krakowskiego Stowarzyszenia
Oczekujących na Mieszkanie rozmawia
Barbara Bubula
B.Bubula:
Ludzie z zamrażarki - skąd to określenie?
B.Natanek:
Zamrażarką nazwano kiedyś biuro ulokowane
przy wojewodzie, w którym zgromadzono
dokumentacje wszystkich osób
posiadających niezrealizowane książeczki
mieszkaniowe. Książeczki te zakładane
były w latach 60. i 70., ich właściciele
wpłacali przez wiele lat, co miesiąc,
określone kwoty, a po latach mieli uzyskać
mieszkania. Robiono tak, dopóki
system się nie załamał. Stało się to
w drugiej połowie lat 80.
[więcej] | |
Barbara Bubula (PIS), Posłanka na Sejm RP, z okręgu 13, Wybory 2005, Prawo i Sprawiedliwość
- BARBARA BUBULA
- www.bubula.pl
- Administrator
strony - tel. 510
985 549
|
|

|